Kochani!!♥ Może już jutro nowy rozdział:D jeśli chcecie być informowani o NN to zostawcie swój numer GG ;**** <3 Kocham Was ;**
Tagi:
NN
25.05.2012 o godz. 23:15
komentuj (1)
Rozdział 10
-No bo wiesz stary....Matka nas przyłapała na....
-Na czym?-Justin zaczął się śmiać bo się chyba domyślał o co chodzi xD
-Weszła do pokoju a my..no wiesz..-odparł czerwony Chris
-No nie wiem - powiedział rozbawiony Just
-Kochaliśmy się no!-rzekł Chris
Jak to usłyszałam to wyplułam sok który właśnie piłam i oplułam niechcący Biebra ;p
-Oooo stary no to gratuluje tzn ze jesteście razem bo mam nadzieje ze to nie był jednorazowy numerek ?:D
-No tak jesteśmy-powiedziała Julia i się wtuliła w Chrisa...
-Ojj jakie to słodkie-odparłam
-zaraz będziesz miała słodko jak tego nie zliżesz ze Mnie oblałaś a raczej oplułaś Wiktorioo..i spojrzał się na mnie z poważna miną na co ja wybuchłam śmiechem i poleciałam do kuchni bo ręcznik i go wytarłam a on stał z miną WTF?!
Parę godzin później
Właśnie jedziemy do taty Justina po jego siostrzyczkę Jazzym a potem do wesołego miasteczka....Po dotarciu już na miejsce przy wejściu wpadł na mnie jakiś biegnący chłopak..
-Ooo przepraszam Cię.Nic Ci nie jest?
-Nie nic wszystko w porządku -odparłam
-Nie zauważyłem Cię chociaż jak mogłem nie zauważyć takiej ślicznotki-uśmiechnął się uroczo nieznajomy.
-He he dziękuje jestem Wiktoria a Ty?
-David miło mi..Wiktoria...piękne imię.Co robisz dziś wieczorem może mogę Ci jakoś wynagrodzić to wpadnięcie na Ciebie?-zapytał brunet
-Yyyyy...-nie wiedziałam co mu odpowiedzieć szczerze wolałabym ten czas spędzić z Justinem no ale on nic nie mówił wiec pewnie ma inne plany a nie chce mu się narzucać...
-Ona jest dziś zajęta -wtargnął ni stąd ni zowąd Justin złapał Mnie za rękę i odciągnął od nieznajomego
-Czemu mu powiedziałeś że jestem zajęta dziś?Przecież nie mam żadnych planów-udałam oburzoną..xd
-Już masz..;p Zabieram Cię w urocze miejsce.
-A gdzie?ucieszyłam się że spędzę czas z Nim.
-A to już niespodzianka -odparł zadowolony Just i spojrzał na nasze splecione dłonie...
-aj przepraszam zapomniałem się- rzekł nieco zmieszany szatyn
-Nic się nie stało- szepnęłam niesłyszalnie ale chyba i tak to usłyszał bo się uśmiechnął pod nosem .
W wesołym miasteczku bawiliśmy się świetnie.Zaczęliśmy się zbierać do domu.Odwieźliśmy małą do domu która nam zasnęła w drodze była bardzo zmęczona.W domu Justa nikogo nie było bo Chris poszedł z Julią do siebie.
-To co robimy?-spytałam
-Szykuj się zaraz jedziemy na moja niespodziankę :D
-OK
Wzięłam szybki prysznic przebrałam się poszperałam w necie i przyszedł po mnie Bieber xd
-Gotowa?
-Tak..-uśmiechnęłam się
W 15-minut dojechaliśmy na ....plaże?
-Plaża?Jezuu jaka ona śliczna wieczorem..
-No chodź..mam coś jeszcze..pociągnął mnie Just dalej a tam nie wierzyłam własnym oczom...koc świece płatki róż jedzenie wino...
-wowww - tylko tyle zdołałam z siebie wydusić
-Podoba się?
-Oczywiście Ty to wszystko sam?
-Tak-rzekł dumny z siebie Just...
-Dziękuje-przytuliłam go
-Nie ma za co ślicznotko dla Ciebie wszytko ...chodź do wody.
Pochlapaliśmy się w wodzie jak małe dzieci i wróciliśmy na koc
-Wikuś bo ja chciałem Ci coś powiedzieć.
-Tak?-spojrzałam mu w oczy i ujrzałam iskierki szczęścia a zarazem strachu..
Bo ja ten..no...chce ci powiedzieć że...
-No wyduś to z siebie -złapałam go za rękę
-Kocham Cię-spojrzał mi prosto w oczy.Ja nie wiedząc co powiedzieć przytuliłam go i pocałowałam..gdy się od siebie oderwaliśmy stykaliśmy się czołami..
-Czy to znaczy że Ty tez Mnie kochasz?zapytał z nadzieja Just
-Nie wiesz..chciałam Cię tylko przelizać
Na co Justin momentalnie posmutniał i puścił moją rękę
-Justin głuptasie żartowałam -odparłam z uśmiechem
-Na pewno?-spojrzał na Mnie tymi swoimi ślepkami
-Tak kocham Cię Cie więc Mnie w końcu pocałuj ;p
Justin zaczął Mnie namiętnie całować aż leżał na Mnie gdy skończyliśmy się miziać :D zaczęliśmy konsumować pyszną kolację i pic winko ;)
Następnego dnia
Obudziły Mnie mocne promienia słońca w końcu lipiec :D wzięłam telefon do ręki i ujrzałam tam godzinę 9;37
-ooo co się ze mną dzieje ja i wstawanie o tej godzinie?-no tak pięknie już mówię sama do siebie xd
Postanowiłam już wstać i zrobić pobudkę mojemu chłopakowi...ahh jak to cudownie brzmi ;p
Poszłam do jego pokoju i po cichutku uchyliłam drzwi i weszłam zobaczyłam Justina śpiącego na brzuchu potargane włosy był przykryty tylko do tyłka ahh te jego mięśnie haha...zrobiłam mu zdjęcie tak słodko wyglądał..Po schowaniu telefonu zaczęłam go delikatnie muskać jego policzek na co Justin przewrócił się na plecy więc dałam mu buziaka w usta ..on otworzył leniwie oczka i uśmiechnął się.
-Takie pobudki to ja mogę mieć codziennie,dzień dobry skarbie-musnął jeszcze raz moje usta
-dobry dobry misiaczku-oddałam całusa
-Która godzina?Zapytał Just
-Dochodzi 10 Jakie plany na dziś?
-Musze podjechać do studia na parę godzinek ale Ty jedziesz ze mną oczywiście ;*
-No to co zbieramy się?
-No niestety musimy tam być za godzinkę..:( Bo bardzo bym chciał tu jeszcze z Tobą poleżeć-powiedział Just i zaczął mnie całować.
Po krótkich czułościach poszliśmy się ogarnąć . Po ponad 30minutach Just zszedł do kuchni gotowy i pachnący jak zawsze oczywiście xd gdzie ja czekałam ze śniadaniem.
-Dłużej się nie dało?-spytałam obrażona krzyżując ręce na piersi
-ojjj tez Cię kocham-odparł Just i dopowiedział
-przecież muszę się podobać fankom może któraś się we mnie zakocha -zażartował
Spojrzałam na niego wzrokiem mówiącym:"Odwołaj to albo po Tobie "
Szatyn się zaśmiał:
-Przecież żartowałem robaczku-pocałował mnie w ramie
-No mam nadzieje żuczku :D
-Ej ej czemu żuczku?
-Nie gadaj tyle tylko jedz bo nie ma czasu i wepchałam mu kanapkę do pięknej buźki niezłe go przy tym brudząc xD
Po skonsumowanym posiłku zakluczyliśmy dom i ruszyliśmy jego sportowym autem w stronę studia...
-----------------------------------------------------------------------
Jest nowy rozdział :D Dziękuje za wszystkie komentarze to dla mnie naprawdę ważne Kocham Was<3 ♥
-No bo wiesz stary....Matka nas przyłapała na....
-Na czym?-Justin zaczął się śmiać bo się chyba domyślał o co chodzi xD
-Weszła do pokoju a my..no wiesz..-odparł czerwony Chris
-No nie wiem - powiedział rozbawiony Just
-Kochaliśmy się no!-rzekł Chris
Jak to usłyszałam to wyplułam sok który właśnie piłam i oplułam niechcący Biebra ;p
-Oooo stary no to gratuluje tzn ze jesteście razem bo mam nadzieje ze to nie był jednorazowy numerek ?:D
-No tak jesteśmy-powiedziała Julia i się wtuliła w Chrisa...
-Ojj jakie to słodkie-odparłam
-zaraz będziesz miała słodko jak tego nie zliżesz ze Mnie oblałaś a raczej oplułaś Wiktorioo..i spojrzał się na mnie z poważna miną na co ja wybuchłam śmiechem i poleciałam do kuchni bo ręcznik i go wytarłam a on stał z miną WTF?!
Parę godzin później
Właśnie jedziemy do taty Justina po jego siostrzyczkę Jazzym a potem do wesołego miasteczka....Po dotarciu już na miejsce przy wejściu wpadł na mnie jakiś biegnący chłopak..
-Ooo przepraszam Cię.Nic Ci nie jest?
-Nie nic wszystko w porządku -odparłam
-Nie zauważyłem Cię chociaż jak mogłem nie zauważyć takiej ślicznotki-uśmiechnął się uroczo nieznajomy.
-He he dziękuje jestem Wiktoria a Ty?
-David miło mi..Wiktoria...piękne imię.Co robisz dziś wieczorem może mogę Ci jakoś wynagrodzić to wpadnięcie na Ciebie?-zapytał brunet
-Yyyyy...-nie wiedziałam co mu odpowiedzieć szczerze wolałabym ten czas spędzić z Justinem no ale on nic nie mówił wiec pewnie ma inne plany a nie chce mu się narzucać...
-Ona jest dziś zajęta -wtargnął ni stąd ni zowąd Justin złapał Mnie za rękę i odciągnął od nieznajomego
-Czemu mu powiedziałeś że jestem zajęta dziś?Przecież nie mam żadnych planów-udałam oburzoną..xd
-Już masz..;p Zabieram Cię w urocze miejsce.
-A gdzie?ucieszyłam się że spędzę czas z Nim.
-A to już niespodzianka -odparł zadowolony Just i spojrzał na nasze splecione dłonie...
-aj przepraszam zapomniałem się- rzekł nieco zmieszany szatyn
-Nic się nie stało- szepnęłam niesłyszalnie ale chyba i tak to usłyszał bo się uśmiechnął pod nosem .
W wesołym miasteczku bawiliśmy się świetnie.Zaczęliśmy się zbierać do domu.Odwieźliśmy małą do domu która nam zasnęła w drodze była bardzo zmęczona.W domu Justa nikogo nie było bo Chris poszedł z Julią do siebie.
-To co robimy?-spytałam
-Szykuj się zaraz jedziemy na moja niespodziankę :D
-OK
Wzięłam szybki prysznic przebrałam się poszperałam w necie i przyszedł po mnie Bieber xd
-Gotowa?
-Tak..-uśmiechnęłam się
W 15-minut dojechaliśmy na ....plaże?
-Plaża?Jezuu jaka ona śliczna wieczorem..
-No chodź..mam coś jeszcze..pociągnął mnie Just dalej a tam nie wierzyłam własnym oczom...koc świece płatki róż jedzenie wino...
-wowww - tylko tyle zdołałam z siebie wydusić
-Podoba się?
-Oczywiście Ty to wszystko sam?
-Tak-rzekł dumny z siebie Just...
-Dziękuje-przytuliłam go
-Nie ma za co ślicznotko dla Ciebie wszytko ...chodź do wody.
Pochlapaliśmy się w wodzie jak małe dzieci i wróciliśmy na koc
-Wikuś bo ja chciałem Ci coś powiedzieć.
-Tak?-spojrzałam mu w oczy i ujrzałam iskierki szczęścia a zarazem strachu..
Bo ja ten..no...chce ci powiedzieć że...
-No wyduś to z siebie -złapałam go za rękę
-Kocham Cię-spojrzał mi prosto w oczy.Ja nie wiedząc co powiedzieć przytuliłam go i pocałowałam..gdy się od siebie oderwaliśmy stykaliśmy się czołami..
-Czy to znaczy że Ty tez Mnie kochasz?zapytał z nadzieja Just
-Nie wiesz..chciałam Cię tylko przelizać
Na co Justin momentalnie posmutniał i puścił moją rękę
-Justin głuptasie żartowałam -odparłam z uśmiechem
-Na pewno?-spojrzał na Mnie tymi swoimi ślepkami
-Tak kocham Cię Cie więc Mnie w końcu pocałuj ;p
Justin zaczął Mnie namiętnie całować aż leżał na Mnie gdy skończyliśmy się miziać :D zaczęliśmy konsumować pyszną kolację i pic winko ;)
Następnego dnia
Obudziły Mnie mocne promienia słońca w końcu lipiec :D wzięłam telefon do ręki i ujrzałam tam godzinę 9;37
-ooo co się ze mną dzieje ja i wstawanie o tej godzinie?-no tak pięknie już mówię sama do siebie xd
Postanowiłam już wstać i zrobić pobudkę mojemu chłopakowi...ahh jak to cudownie brzmi ;p
Poszłam do jego pokoju i po cichutku uchyliłam drzwi i weszłam zobaczyłam Justina śpiącego na brzuchu potargane włosy był przykryty tylko do tyłka ahh te jego mięśnie haha...zrobiłam mu zdjęcie tak słodko wyglądał..Po schowaniu telefonu zaczęłam go delikatnie muskać jego policzek na co Justin przewrócił się na plecy więc dałam mu buziaka w usta ..on otworzył leniwie oczka i uśmiechnął się.
-Takie pobudki to ja mogę mieć codziennie,dzień dobry skarbie-musnął jeszcze raz moje usta
-dobry dobry misiaczku-oddałam całusa
-Która godzina?Zapytał Just
-Dochodzi 10 Jakie plany na dziś?
-Musze podjechać do studia na parę godzinek ale Ty jedziesz ze mną oczywiście ;*
-No to co zbieramy się?
-No niestety musimy tam być za godzinkę..:( Bo bardzo bym chciał tu jeszcze z Tobą poleżeć-powiedział Just i zaczął mnie całować.
Po krótkich czułościach poszliśmy się ogarnąć . Po ponad 30minutach Just zszedł do kuchni gotowy i pachnący jak zawsze oczywiście xd gdzie ja czekałam ze śniadaniem.
-Dłużej się nie dało?-spytałam obrażona krzyżując ręce na piersi
-ojjj tez Cię kocham-odparł Just i dopowiedział
-przecież muszę się podobać fankom może któraś się we mnie zakocha -zażartował
Spojrzałam na niego wzrokiem mówiącym:"Odwołaj to albo po Tobie "
Szatyn się zaśmiał:
-Przecież żartowałem robaczku-pocałował mnie w ramie
-No mam nadzieje żuczku :D
-Ej ej czemu żuczku?
-Nie gadaj tyle tylko jedz bo nie ma czasu i wepchałam mu kanapkę do pięknej buźki niezłe go przy tym brudząc xD
Po skonsumowanym posiłku zakluczyliśmy dom i ruszyliśmy jego sportowym autem w stronę studia...
-----------------------------------------------------------------------
Jest nowy rozdział :D Dziękuje za wszystkie komentarze to dla mnie naprawdę ważne Kocham Was<3 ♥
Tagi:
...
Po paru tygodniach:
Rano:
Przebudziłam się koło 11 przeciągłam się leniwie przetarłam oczy i usiadłam na łóżku..dopiero teraz zauważyłam że na jednym z foteli siedzi Justin i mi się przygląda.
-A Ty co tu robisz?
-czekam aż się obudzisz..ileż można spać-powiedział Just i zaczął do mnie się przybliżać siadając na skrawku łóżka
-Nie przywitasz się ze mną?-zrobił minkę szczeniaczka ;p
-No cześć xD zaczęłam się śmiać nabijac z niego na co Just zaczął mnie łaskotać.
-Justin!NIE!Proszę Cię!!Przestań to dam ci buziaka(mały szantaż)Justin jak na zawołanie przestał mnie łaskotać i nastawił usta
-A kto powiedział że ja Ci dam w usta?Mia,łam na myśli policzek;p - odparłam
Na co Justin spojrzał się wzrokiem mówiącym "uciekaj" więc musnęłam delikatnie jego usta.
-No ej...co tak krótko i tylko jeden?
-Więcej może dostaniesz później a teraz złaz ze mnie bo idę wsiąść kąpiel i się ubrać.
-No dobra a może wykapiemy się razem?
-Chyba cie coś boli-popukałam sie w czoło.Justin udał obrażonego i położył się na łóżku.Ja wzięłam szybki prysznic ubrałam się zrobiłam lekki makijaż spojrzałam w lusterko i się uśmiechnęłam.Byłam szczęśliwa że tu jestem , że poznałam Justina.Ten nasz pocałunek...i wczorajszy...ahh Wiki uspokój się bo się jeszcze zakochasz o ile już nie jestem zakochana xd Wyszłam z łazienki a tam dalej Just leżał na łóżku..
-No już raz dwa wstajemy!-krzyknęłam ale on nic..myślałam że specjalnie się nie odzywa więc podeszłam do niego bliżej,patrze a tam co?szok....
Justin sobie słodko spał xd Postanowiłam na nim usiąść okrakiem to się obudzi wtedy przecież nie można tak twardo spać...ale to też nie pomogło nawet jak mu dałam buziaka w usta,wiec wstałam nalałam wody do kubka i zaczęłam go chlapać.On wstał jak oparzony i zaczął mnie gonić.
-Tylko Cie złapię i źle to się dla Ciebie skończy -krzyczał Just goniąc Mnie.
Uciekłam do kuchni do kuchni gdzie wszyscy siedzieli(Chris Julia Catlin ciocia) i patrzyli się na nas jak na ufo...
-Najpierw musisz mnie złapać ciamajdo ;p
-Osz Ty do Mnie tak?Just się nieźle wkurzył i przyspieszył no a ja łamaga potknęłam się i mnie złapał w pasie od tyłu.
- I co teraz mam Ci zrobić?
-Puść mnie!-zaczęłam się wyrywać ale oczywiście miałam za mało siły..
-O nie nie..idziemy pod prysznic - zemsta będzie słodka
Wiedziałam co on chce zrobić-wrzucić mnie pod prysznic i odkręcić wodę ;p Więc zaczęłam wołać ciocie żeby mnie ktoś łaskawie uratował ale ciocia chyba nie miała najlepszego humoru bo powiedziała:
-Dzieciaki przestańcie się bawić jak w przedszkolu ale to na Bieebsa nie podziałało bo cały czas mnie ciągnął na górę..
-Justin do jasnej cholery puść ją w końcu!!-wydarła się ciocia..co zszokowało wszystkich..
-dobrze przepraszam ciociu-powiedział i podszedł do cioci.
-Coś się stało?Czemu jesteś zła?
-nie ważne.-odparła ja muszę lecieć do pracy śniadanie obiad macie w lodówce..Patti mówiła że wróci wieczorem pa trzymajcie się i wyszła...
-Stary coś się stało?-zapytał Justin Chrisa.
Julia z Chrisem mieli dziwne miny...a ja już wiedziałam że coś się stało....
------------------------------------------------------------------------------
Wróciłaaaaam!!!<3 Po mega długiej przerwie za która przepraszam i przepraszam również że takie krótkie ale mam mało czasu bo jutro wyjazd do Wisły więc wiecie szykowano itd :D A coś dodać chciałam chociaż krótkie ;) Może dziś wieczorem uda mi się jeszcze coś dodać ale nic nie obiecuje ;) Dziękuje że jesteście ze mną i napisze co myślicie o nowym rozdziale kocham was <3 ;***
Rano:
Przebudziłam się koło 11 przeciągłam się leniwie przetarłam oczy i usiadłam na łóżku..dopiero teraz zauważyłam że na jednym z foteli siedzi Justin i mi się przygląda.
-A Ty co tu robisz?
-czekam aż się obudzisz..ileż można spać-powiedział Just i zaczął do mnie się przybliżać siadając na skrawku łóżka
-Nie przywitasz się ze mną?-zrobił minkę szczeniaczka ;p
-No cześć xD zaczęłam się śmiać nabijac z niego na co Just zaczął mnie łaskotać.
-Justin!NIE!Proszę Cię!!Przestań to dam ci buziaka(mały szantaż)Justin jak na zawołanie przestał mnie łaskotać i nastawił usta
-A kto powiedział że ja Ci dam w usta?Mia,łam na myśli policzek;p - odparłam
Na co Justin spojrzał się wzrokiem mówiącym "uciekaj" więc musnęłam delikatnie jego usta.
-No ej...co tak krótko i tylko jeden?
-Więcej może dostaniesz później a teraz złaz ze mnie bo idę wsiąść kąpiel i się ubrać.
-No dobra a może wykapiemy się razem?
-Chyba cie coś boli-popukałam sie w czoło.Justin udał obrażonego i położył się na łóżku.Ja wzięłam szybki prysznic ubrałam się zrobiłam lekki makijaż spojrzałam w lusterko i się uśmiechnęłam.Byłam szczęśliwa że tu jestem , że poznałam Justina.Ten nasz pocałunek...i wczorajszy...ahh Wiki uspokój się bo się jeszcze zakochasz o ile już nie jestem zakochana xd Wyszłam z łazienki a tam dalej Just leżał na łóżku..
-No już raz dwa wstajemy!-krzyknęłam ale on nic..myślałam że specjalnie się nie odzywa więc podeszłam do niego bliżej,patrze a tam co?szok....
Justin sobie słodko spał xd Postanowiłam na nim usiąść okrakiem to się obudzi wtedy przecież nie można tak twardo spać...ale to też nie pomogło nawet jak mu dałam buziaka w usta,wiec wstałam nalałam wody do kubka i zaczęłam go chlapać.On wstał jak oparzony i zaczął mnie gonić.
-Tylko Cie złapię i źle to się dla Ciebie skończy -krzyczał Just goniąc Mnie.
Uciekłam do kuchni do kuchni gdzie wszyscy siedzieli(Chris Julia Catlin ciocia) i patrzyli się na nas jak na ufo...
-Najpierw musisz mnie złapać ciamajdo ;p
-Osz Ty do Mnie tak?Just się nieźle wkurzył i przyspieszył no a ja łamaga potknęłam się i mnie złapał w pasie od tyłu.
- I co teraz mam Ci zrobić?
-Puść mnie!-zaczęłam się wyrywać ale oczywiście miałam za mało siły..
-O nie nie..idziemy pod prysznic - zemsta będzie słodka
Wiedziałam co on chce zrobić-wrzucić mnie pod prysznic i odkręcić wodę ;p Więc zaczęłam wołać ciocie żeby mnie ktoś łaskawie uratował ale ciocia chyba nie miała najlepszego humoru bo powiedziała:
-Dzieciaki przestańcie się bawić jak w przedszkolu ale to na Bieebsa nie podziałało bo cały czas mnie ciągnął na górę..
-Justin do jasnej cholery puść ją w końcu!!-wydarła się ciocia..co zszokowało wszystkich..
-dobrze przepraszam ciociu-powiedział i podszedł do cioci.
-Coś się stało?Czemu jesteś zła?
-nie ważne.-odparła ja muszę lecieć do pracy śniadanie obiad macie w lodówce..Patti mówiła że wróci wieczorem pa trzymajcie się i wyszła...
-Stary coś się stało?-zapytał Justin Chrisa.
Julia z Chrisem mieli dziwne miny...a ja już wiedziałam że coś się stało....
------------------------------------------------------------------------------
Wróciłaaaaam!!!<3 Po mega długiej przerwie za która przepraszam i przepraszam również że takie krótkie ale mam mało czasu bo jutro wyjazd do Wisły więc wiecie szykowano itd :D A coś dodać chciałam chociaż krótkie ;) Może dziś wieczorem uda mi się jeszcze coś dodać ale nic nie obiecuje ;) Dziękuje że jesteście ze mną i napisze co myślicie o nowym rozdziale kocham was <3 ;***
Tagi:
...
Witajcie Kochanie!Nie wiem czy jeszcze ktokolwiek pamięta o moim blogu...:( Myślałam o tym żeby kontynuować albo zacząć nowe opowiadanie..Co wy na to?Mam dla kogo wracać?Chcecie to czytać?Kocham Was! ;*
Tagi:
..
Słyszeliście nowy cover Justina?Jak Wam się podoba?:P
Tu macie linka :
http://www.youtube.com/watch?v=tV25N9osP90
Tu macie linka :
http://www.youtube.com/watch?v=tV25N9osP90
Tagi:
...
Dziśw nocy odbyła się gala MTV Video Music Awards Justin zdobył jedną statuetkę (“Najlepszy Teledysk Pop”) i.......przyszedł z wężem:D
Podobał Wam się jego strój? Myślicie że był to prawdziwy czy gumowy wąż?:P :**
Oczywiście gratulujemy Justinowi wygranej!!:)
Podobał Wam się jego strój? Myślicie że był to prawdziwy czy gumowy wąż?:P :**
Oczywiście gratulujemy Justinowi wygranej!!:)
Tagi:
...
Po niecałych pietnastu minutach dojechaliśmy pod kino.Julia i Chrostian już czekali na nas przed kinem i szybko wskoczyli do auta bo była niezła wichura.
-Ufff jesteśmy cali mokrzy-powiedział Chris
-Bo się Wam zachciało randek w kinie to macie-zachichotał Justin i puścił do mnie oczko.
-Ta ta ciekawe co Wy robiliście w tym czasie?;p-odezwała się Jula .
-My?!:P tym razem ja się odezwałam.-Nic nie zdażyliśmy zrobić bo trzeba było po Was jechać-wybuchliśmy śmiechem z Justinem.
-A to co mieli,ście w planach do roboty?-spytał Chris
-Spać-powiedział poważnie Just i spojrzał na mnie puścił oczko dając mi znak;d i próbowalismy byc poważni ale wszyscy wybuchli śmiechem.
Po dzieśieciu minutach byliśmy w domu.Nasze "gołabki" poszli się przebrać w suche ciuchy.Ze wzgledu na to że była burza a my z Julią sie jej boimy :D to Justin wpadł na świetny pomysł.
-Dziewczyny a co Wy na to zebyśmy poszli na moją sale treningową na dół i byście nam pokazały swój talent :P
-Hmm przecież już widizeliście ;p no ale jak już tak prosicie to chodzmy :D
Zeszlismy na salę i zatańczyłyśmy do paru piosenek oczywisice czyich?:P Justina :D Jak skonćzyłyśmy to chłopaki siedzieli z otawrtymi japami i zaczeli bić brawo.
-Dobra dobra wystraczy już teraz wy pokażcie nam co potraficie - powiedziała Julia
-To sie posmiejemy -dodałam po cichu ale i tak usłyszeli
-Uczcie sie od mistrzów !krzynął Just i zaczeli..
No nie powiem wywijali na parkiecie niezle zwłaszcza Justin był taki sexsii:D Póżniej zaczeli się wygłupiać a my do nich dałaczyłyśmy.
Tą ekstra zabawe przerwał nam telefon Christiana:
-Halo?
-Cześć synku jestes u Justina?Jest z Wami Wiktoria i Julia?
-Tak tak
-TO chodzcie do nas juz burza przeszła zjecie kolacje Patti jest u rodziców i wróci jutro rano także zostajecie na noc u nas.
-ok juz idizemy
-Mama dzwoniła żebyśmy przysli na kolacje bo Twoja mama Just jest u Twych dziadków i zostaje na noc więc byśmy umarli z głodu-zachichotał Chris ,a Just zrobił skawaszoną minę
-Bardzo śmieszne ha ha .U mnie nikt nie umrze z glodu tępaku ;p I nie wierze że ciocia tak powiedziała(Just mówi na mame Chrisa ciocia i Chris na mame Justa też;p:)
-Chodzmy juz ;p
Po paru minutach bylismy u cioci.
-Cześć Wikuś -przywitała sie ze mną mama Chrisa przytuliła Mnie i poca,łowała w polik.-Ale sie steskniłam za Tobą
-A ja to co ciociu ma kochana?-droczył się Just i udawał obrażonego -Za mna nie tęskniłaś?
-Oj Justinku pewnie że tęsknłam ale wiesz jak ja jej dawno nie widziałam musze się nacieszyć i jeszcze raz mnie przytuliła a ja wywaliłam na Justina język na co JB zaśmiał się przygryzł dolna wargę i puscił mi oczko;p
Po pyszcznej kolacji chłopaki poszli grać na konsolii a my dłuuugo rozmawiałyśmy z ciocią i Catlin o "babskich sprawach"
Spojrzałam na zegarek 1:00...no ładnie poszłyśmy z Julą zobaczyć co robią chopy;p a oni co..?:P Smacznie spali wtuleni w siebie na kanapie.Nie mogłam się oprzeć i pstryknełam im fotę na pamiątkę.Po czym udałyśmy się z Julią do pokoi gościnnych spać.
Ja jeszcze trochę poszperałam w necie i zasnęłam jak zabita z pozytywną myślą że już za kilka dni zobaczę mamę i Grzesia..nie wiedząć co Mnie czeka.....
---------------------------------------------------------
Witam Was kochane po przerwie;)
Przepraszam że tak długo mnie nie było ale nie miałam jak pisać . Ogólnie wydaje mi się że ten rozdział za krótki i wogóle do bani;/
Ale mam nadzieje ze Wam sie spodoba :***
Kochaaaaam<33
-Ufff jesteśmy cali mokrzy-powiedział Chris
-Bo się Wam zachciało randek w kinie to macie-zachichotał Justin i puścił do mnie oczko.
-Ta ta ciekawe co Wy robiliście w tym czasie?;p-odezwała się Jula .
-My?!:P tym razem ja się odezwałam.-Nic nie zdażyliśmy zrobić bo trzeba było po Was jechać-wybuchliśmy śmiechem z Justinem.
-A to co mieli,ście w planach do roboty?-spytał Chris
-Spać-powiedział poważnie Just i spojrzał na mnie puścił oczko dając mi znak;d i próbowalismy byc poważni ale wszyscy wybuchli śmiechem.
Po dzieśieciu minutach byliśmy w domu.Nasze "gołabki" poszli się przebrać w suche ciuchy.Ze wzgledu na to że była burza a my z Julią sie jej boimy :D to Justin wpadł na świetny pomysł.
-Dziewczyny a co Wy na to zebyśmy poszli na moją sale treningową na dół i byście nam pokazały swój talent :P
-Hmm przecież już widizeliście ;p no ale jak już tak prosicie to chodzmy :D
Zeszlismy na salę i zatańczyłyśmy do paru piosenek oczywisice czyich?:P Justina :D Jak skonćzyłyśmy to chłopaki siedzieli z otawrtymi japami i zaczeli bić brawo.
-Dobra dobra wystraczy już teraz wy pokażcie nam co potraficie - powiedziała Julia
-To sie posmiejemy -dodałam po cichu ale i tak usłyszeli
-Uczcie sie od mistrzów !krzynął Just i zaczeli..
No nie powiem wywijali na parkiecie niezle zwłaszcza Justin był taki sexsii:D Póżniej zaczeli się wygłupiać a my do nich dałaczyłyśmy.
Tą ekstra zabawe przerwał nam telefon Christiana:
-Halo?
-Cześć synku jestes u Justina?Jest z Wami Wiktoria i Julia?
-Tak tak
-TO chodzcie do nas juz burza przeszła zjecie kolacje Patti jest u rodziców i wróci jutro rano także zostajecie na noc u nas.
-ok juz idizemy
-Mama dzwoniła żebyśmy przysli na kolacje bo Twoja mama Just jest u Twych dziadków i zostaje na noc więc byśmy umarli z głodu-zachichotał Chris ,a Just zrobił skawaszoną minę
-Bardzo śmieszne ha ha .U mnie nikt nie umrze z glodu tępaku ;p I nie wierze że ciocia tak powiedziała(Just mówi na mame Chrisa ciocia i Chris na mame Justa też;p:)
-Chodzmy juz ;p
Po paru minutach bylismy u cioci.
-Cześć Wikuś -przywitała sie ze mną mama Chrisa przytuliła Mnie i poca,łowała w polik.-Ale sie steskniłam za Tobą
-A ja to co ciociu ma kochana?-droczył się Just i udawał obrażonego -Za mna nie tęskniłaś?
-Oj Justinku pewnie że tęsknłam ale wiesz jak ja jej dawno nie widziałam musze się nacieszyć i jeszcze raz mnie przytuliła a ja wywaliłam na Justina język na co JB zaśmiał się przygryzł dolna wargę i puscił mi oczko;p
Po pyszcznej kolacji chłopaki poszli grać na konsolii a my dłuuugo rozmawiałyśmy z ciocią i Catlin o "babskich sprawach"
Spojrzałam na zegarek 1:00...no ładnie poszłyśmy z Julą zobaczyć co robią chopy;p a oni co..?:P Smacznie spali wtuleni w siebie na kanapie.Nie mogłam się oprzeć i pstryknełam im fotę na pamiątkę.Po czym udałyśmy się z Julią do pokoi gościnnych spać.
Ja jeszcze trochę poszperałam w necie i zasnęłam jak zabita z pozytywną myślą że już za kilka dni zobaczę mamę i Grzesia..nie wiedząć co Mnie czeka.....
---------------------------------------------------------
Witam Was kochane po przerwie;)
Przepraszam że tak długo mnie nie było ale nie miałam jak pisać . Ogólnie wydaje mi się że ten rozdział za krótki i wogóle do bani;/
Ale mam nadzieje ze Wam sie spodoba :***
Kochaaaaam<33
Tagi:
rozdział ósmy
Przepraszam Was ale przez jakiś czas mnie nie bedzie bo mam zepsuty komputer;9 Cudem udalo mi sie dostać do internetu ;(
Przepraszam niedlugo wróce:*
Przepraszam niedlugo wróce:*
Tagi:
...
Obudziły Mnie mocne promienie słońca bo mądry Justin nie zasłonił rolet(czujecie ten sarkazm nie?xd)
Spojrzałam na zegarek wybijała prawie 13 no pięknie długo pospaliśmy-pomyślałam.
Odwróciłam się w stronę Justina który nadal słodko spał nie chciałam go budzić bo przecież przez moje jakieś głupie urojenia poszedł tak późno spać.Więc mu się tak przyglądałam.
-Czemu mi się tak przyglądasz?-zapytał nie otwierając nadal oczu.
-A Ty nie spisz?-byłam zdziwiona i trochę speszona ze przyłapał mnie na tym jak mu się przyglądam.
-No nie śpię jak słychać-zaśmiał się słodko nadal nie otwierając oczu.Chyba że mówię przez sen ale raczej nie więc nie śpię-powiedział wywalając na mnie język.
-To czemu nie otworzysz oczu - zapytałam ciągle mu się przyglądając
-Bo przez noc oczy mi się skleiły ha ha pomożesz?
-ha ha bardzo śmieszne aaaaaaaa ja wiem czemu nie otwierasz oczu.
-No czemu cwaniaro>-zapytał drocząc się ze mną Justin
-Bo jestem bez makijażu i się boisz że się przestraszysz-odpowiedziałam i odwróciłam się do niego plecami udając focha.
-No wiesz Ty co!!-prawie że krzyknął.Ale głupoty opowiadasz-zaczął gadać przybliżając się do mnie.
-Nigdy Ci tego nie mówiłem bo...nie było kiedy.bałem się..sam nie wiem ale jesteś naprawdę śliczna i nie wiem czemu takie głupoty wygadujesz Wikuś-powiedział przytulając się do moich pleców.
Ja się lekko odwróciłam i nasze usta dzieliło kilka centymetrów i....do pokoju wparował Chris z Julą.
-Ooooo a Ty tutaj-powiedziała rozbawiona Julka.
Odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni że aż spadłam z łózka.
Wszyscy zaczęli się śmiać po chwili ja również do nich dołączyłam.Gdy wszyscy się już opanowali to Chris powiedział.
-Byliśmy Wika u Ciebie w pokoju ale Cię tam nie było wiec przyszliśmy zapytać Justa czy nie wie gdzie się podziałaś i wiedziałeś stary wiedziałeś-zaczął się chichrać i poklepał go po plecach.
-Po prostu po tych waszych wczorajszych horrorach bałam się i..
-dobra dobra-przerwała mi Julka było widać jak bardzo się bałaś tak się do niego tuliłaś hahaha
-Koniec stop nabijania się wiem ze każda by chciała być na miejscu Wiktorii ale pomarzyć możecie-poruszył seksownie brwiami przygryzając dolna wargę i drapiąc się za uchem.Dobra-klasnął w dłonie Just o 17 jesteśmy umówieni na trening a jest już 14,30 wiec ubierajcie się i ruszajcie dupy
-mów za siebie bo my jesteśmy ubrani tylko Ty paradujesz w samych bokserkach -zaśmiali się i zaczęli uciekać bo Justin zaczął rzucać poduszkami...
Gdy wszyscy byli już gotowi to zeszliśmy na dół zjeść śniadanio-obiad Justin wymyślił ze zrobimy naleśniki.
-To ja skoczę do sklepu-powiedział Just
-A może my pójdziemy Jula?-zapytał Chris
-Jasne-uśmiechnęła się Jula.
Bieebs dał im pieniądze i listę co mają kupić a my w tym czasie zaczęliśmy sprzątać w salonie.
-Widać że dobrze się czują w swoim towarzystwie co nie?-mruknęłam do Bieebsa
-no widać widać Tak jak my w swoim ha ha -wybuchnęliśmy śmiechem aż nagle zadzwonił mój telefon.
-Witaj córeczko co u Was słychać?-przywitała się mama
-Cześć mamusiu u Nas wszystko dobrze Julka poszła z Chrisem do sklepu a ja z Jutinem sprzątamy salon jest tu fantastycznie a co u Was słychać jak Grześ?
-Aaa dobrze kochanie tylko tęsknimy za Tobą.Grześ jest u babci a ja za tydzień będę miała trochę wolnego i chcieliśmy Was odwiedzić oczywiście jeśli Justin i jego mama nie będą mieli nic przeciwko?
-No co Ty na pewno nie ale zapytam mamuś muszę kończyć bo wrócili ze sklepu i będziemy robić naleśniki i potem jedziemy zobaczyć trening jak ćwiczą tancerze Justina ich układy na koncerty i może się czegoś nauczymy z Julą
-Ahh no tak córuś Wy i ten Wasz taniec tylko uważaj na swoja nogę skarbie.
--Oczywiście że będę uważać mamo pozdrów ucałuj Grzesia ściskam was i kocham papa -My Was też i kochamy Cię aniołku paa
-Macie pozdrowienia uściski i ucałowania od mamy i Grzesia-powiedziałam uśmiechnięta
-no to czekamy -powiedział uradowany Justin oblizując i przygryzając dolna wargę.
Podeszłam do Chrisa przytuliłam go i dałam buziaka w policzek i Julce tak samo gdy nadszedł czas na Justa to ten wyciągnął ręce w moja stronę jak małe dziecko i również przytuliłam ale trochę dużej mnie przytrzymał dałam mu buziaka w policzka a ten nastawił drugiego i powiedział ze nie dostał od Grzesia i zrobił cwaniacka minę.Nie chciało mi się z nim przekomarzać wiec mu dałam.Niech się dziecko cieszy a co!:D
-No to teraz moja kolej przecież tez muszę wyściskać twoja mamę i twojego braciszka-uśmiechnął się łobuzersko już mnie prawie złapał ale mu się wyrwałam.
-Możesz to zrobić osobiście bo już za tydzień przyleci z Grzesiem jeśli Ty i Twoja mama nie będą mieli nic przeciwko.
-Jasne ze nie ciesze się ze ich poznam moja mama tez
-Oooo to super-ryknęła Jula tuląc się do mnie przy tym mnie prawie gniecąc
-Dobra dziewczyny zostawcie sobie te czułości na później bo musimy się sprężyc-powiedział Chris i poszedł pomoc Justinowi robić żarełko.Po 15minutach naleśniki były gotowe .Zjedliśmy i zaczęliśmy się zbierać bo była już 16,26 :D
-Wsiedliśmy do auta Justina i ruszyliśmy z piskiem opon po 15 minutach byliśmy na miejscu.
Tancerze mieli już "trening" z ich trenerka bardzo ładna trenerką.
Justin i Chris przywitali się ze wszystkimi.
Jak Just witał się z trenerką buziakiem w policzek to coś mnie ukuło w sercu.Ale dlaczego?Nie wiem.
Gdy wszyscy się już poznaliśmy to poprosiłam Justina by zapyta.l się Jennifer(tak miała na imię trenerka)czy możemy nimi zatańczyć.Poszedł do niej i za moment wrócił
-I co i co?-dopytywałyśmy się z Julką
-Nooooo...hmmm...y....-specjalne przedłużał wiec się zgodziła ;p
-yeeesss!-dziękujemy Ci powiedziała Jula tuląc go.
-NO a Ty Wikuś mi nie podziękujesz?
-Jula Ci już podziękowała-wywaliłam na niego język i poszliśmy w stronę tancerzy.
-Wiktoria!-prawie że krzyknął poważny Bieebs.Podziękuj-zrobił minę zbitego psa i pokazał palcem na policzek.Podeszłam do niego i dałam mu tego buziaka i gratis przytuliłam na co się ucieszył
-I to rozumiem leć już mała
Zaczęliśmy tańczyć do "baby" "somebody to love" "love me" Runaway love
Wszyscy zaczęli bić brawa trenerka również i podeszła do nas i Justa
-No no dziewczyny jesteście świetne a Ty Justin nie chwaliłeś się ze znasz takie talenty.-dziękujemy
-Jenni my będziemy już spadać do usłyszenia i pożegnaliśmy się ze wszystkimi.Pojechaliśmy do domu wykapałyśmy się i przebrałyśmy z JULA(OSOBNO RZECZ JASNA)i zeszłyśmy na dół a tam już Just i Chris czekali na nas z kanapkami
-To co dziś robimy idziemy gdzieś czy może jakiś horror--przy tym spojrzał na mnie i poruszał seksownie brwiami śmiejąc się
-ha ha bardzo śmieszne-udałam obrażona
-oj oj nie obrażaj się mala-powiedział i lekko dotknął mojego kolana pod stołem
-pfff tylko nie mała-wywaliłam mu język
-no nie wiem co WY będziecie robić ale my z Julia wybieramy się do kina-powiedział Chris.
-uuuuuuuuuu...-tyle zdołał wydobyć z siebie Bieebs który był równie zaskoczony jak ja
-To My się zbieramy
Bawcie się dobrze-krzyknął wychodzącej parce Justin
-No to zostaliśmy sami to co robimy?Oglądamy jakiś film tylko nie horror-zaśmiałam się a Justin milczał przyglądając się mi.
-Co się tak patrzysz?Brudna gdzieś jestem?
-nie nie tylko bardzo ładna zresztą już ci to mówiłem i zaczął się do mnie przybliżać.Nasze usta dzieliło już tylko kilka centymetrów i... stało się Justin mnie pocałował najpierw niepewnie ale gdy zauważył ze go odwzajemniam to bardziej mnie do siebie przyciągnął tak ze całym ciałem się dotykaliśmy.Justin objął mnie w talii a ja swoje ręce wplatałam w jego włosy...nasz pocałunek się pogłębiał i stawał się coraz bardziej namiętny.Oderwaliśmy się od siebie spojrzeliśmy prosto w oczy i znów połączyliśmy się w jedność całując bez opamiętania.Justin lekko mnie popchnął na kanapę i położył się na mnie czułam jak przez pocałunek się uśmiecha.Włożył ręce pod moja koszulkę a ja pod jego i wodziłam dłońmi po jego mięśniach torsie...Tą piękną chwilę przerwał nam telefon Justina ale on nie reagował tylko całował mnie dalej
-Justin odbierz to może coś ważnego-poprosiłam go
-no dobrze -powiedział i jeszcze raz dał mi buziaka.
-Tak słucham?
-Kochanie wyłącz wszystko w domu bo idzie do Was burza-powiedziała Pattie
-dobrze mamo...tak będziemy na siebie uważać.Też Cię kocham PA.
-he he nawet nie zauważyliśmy ze rozpętała się Niezła burza
-Ej to nie jest śmieszne ja się boje a co z Jula i Chrisem?-zapytałam zdenerwowana
-nie bój się możemy wrócić do poprzedniej czynności-objął mnie ramieniem i pocałował Ju do nich dzwonie Wikuś
-HALLO?Chris?Gdzie Wy jesteście w taka burze?
-Czekamy w kinie aż przejdzie.Stary możesz po nas podjechać?
-Jasne już jedziemy-odparł Justin
-I co gdzie są?
-Chodź podjedziemy po nich są w kinie czekają aż przejdzie.Wzięliśmy klucze telefony zamknęliśmy dom i pojechaliśmy.Lało jak cholera więc poprosiłam Justina by zwolnił.
-Dobrze myszko już zwalniam-położył rękę na moim udzie
-Przy mnie nie musisz się bać
-Wiem -przy nim czułam się bezpieczna......
--------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny rozdział przepraszam ze tak długo czekaliście (o ile wgl ktoś czekał) ale jakoś nie miałam WENY...Akcja z burzą wtargnęła się do mojego opowiadania dlatego ze pisząc ten rozdział była u mnie okropnie cholernie mega duuuża burza...xD
A ten rozdział dedykuje mojej jedynej i prawdziwej przyjaciółce Ani która wytrzymała ze mną już 11 lat(znamy się od 7 roku życia pamiętasz te czasy?:D)a to nie lada wyczyń
Kocham<33
I dziękuje Wam za te wszystkie miłe komentarze one naprawdę dodaj mi skrzydeł Kocham<33
;****************
Spojrzałam na zegarek wybijała prawie 13 no pięknie długo pospaliśmy-pomyślałam.
Odwróciłam się w stronę Justina który nadal słodko spał nie chciałam go budzić bo przecież przez moje jakieś głupie urojenia poszedł tak późno spać.Więc mu się tak przyglądałam.
-Czemu mi się tak przyglądasz?-zapytał nie otwierając nadal oczu.
-A Ty nie spisz?-byłam zdziwiona i trochę speszona ze przyłapał mnie na tym jak mu się przyglądam.
-No nie śpię jak słychać-zaśmiał się słodko nadal nie otwierając oczu.Chyba że mówię przez sen ale raczej nie więc nie śpię-powiedział wywalając na mnie język.
-To czemu nie otworzysz oczu - zapytałam ciągle mu się przyglądając
-Bo przez noc oczy mi się skleiły ha ha pomożesz?
-ha ha bardzo śmieszne aaaaaaaa ja wiem czemu nie otwierasz oczu.
-No czemu cwaniaro>-zapytał drocząc się ze mną Justin
-Bo jestem bez makijażu i się boisz że się przestraszysz-odpowiedziałam i odwróciłam się do niego plecami udając focha.
-No wiesz Ty co!!-prawie że krzyknął.Ale głupoty opowiadasz-zaczął gadać przybliżając się do mnie.
-Nigdy Ci tego nie mówiłem bo...nie było kiedy.bałem się..sam nie wiem ale jesteś naprawdę śliczna i nie wiem czemu takie głupoty wygadujesz Wikuś-powiedział przytulając się do moich pleców.
Ja się lekko odwróciłam i nasze usta dzieliło kilka centymetrów i....do pokoju wparował Chris z Julą.
-Ooooo a Ty tutaj-powiedziała rozbawiona Julka.
Odskoczyliśmy od siebie jak oparzeni że aż spadłam z łózka.
Wszyscy zaczęli się śmiać po chwili ja również do nich dołączyłam.Gdy wszyscy się już opanowali to Chris powiedział.
-Byliśmy Wika u Ciebie w pokoju ale Cię tam nie było wiec przyszliśmy zapytać Justa czy nie wie gdzie się podziałaś i wiedziałeś stary wiedziałeś-zaczął się chichrać i poklepał go po plecach.
-Po prostu po tych waszych wczorajszych horrorach bałam się i..
-dobra dobra-przerwała mi Julka było widać jak bardzo się bałaś tak się do niego tuliłaś hahaha
-Koniec stop nabijania się wiem ze każda by chciała być na miejscu Wiktorii ale pomarzyć możecie-poruszył seksownie brwiami przygryzając dolna wargę i drapiąc się za uchem.Dobra-klasnął w dłonie Just o 17 jesteśmy umówieni na trening a jest już 14,30 wiec ubierajcie się i ruszajcie dupy
-mów za siebie bo my jesteśmy ubrani tylko Ty paradujesz w samych bokserkach -zaśmiali się i zaczęli uciekać bo Justin zaczął rzucać poduszkami...
Gdy wszyscy byli już gotowi to zeszliśmy na dół zjeść śniadanio-obiad Justin wymyślił ze zrobimy naleśniki.
-To ja skoczę do sklepu-powiedział Just
-A może my pójdziemy Jula?-zapytał Chris
-Jasne-uśmiechnęła się Jula.
Bieebs dał im pieniądze i listę co mają kupić a my w tym czasie zaczęliśmy sprzątać w salonie.
-Widać że dobrze się czują w swoim towarzystwie co nie?-mruknęłam do Bieebsa
-no widać widać Tak jak my w swoim ha ha -wybuchnęliśmy śmiechem aż nagle zadzwonił mój telefon.
-Witaj córeczko co u Was słychać?-przywitała się mama
-Cześć mamusiu u Nas wszystko dobrze Julka poszła z Chrisem do sklepu a ja z Jutinem sprzątamy salon jest tu fantastycznie a co u Was słychać jak Grześ?
-Aaa dobrze kochanie tylko tęsknimy za Tobą.Grześ jest u babci a ja za tydzień będę miała trochę wolnego i chcieliśmy Was odwiedzić oczywiście jeśli Justin i jego mama nie będą mieli nic przeciwko?
-No co Ty na pewno nie ale zapytam mamuś muszę kończyć bo wrócili ze sklepu i będziemy robić naleśniki i potem jedziemy zobaczyć trening jak ćwiczą tancerze Justina ich układy na koncerty i może się czegoś nauczymy z Julą
-Ahh no tak córuś Wy i ten Wasz taniec tylko uważaj na swoja nogę skarbie.
--Oczywiście że będę uważać mamo pozdrów ucałuj Grzesia ściskam was i kocham papa -My Was też i kochamy Cię aniołku paa
-Macie pozdrowienia uściski i ucałowania od mamy i Grzesia-powiedziałam uśmiechnięta
-no to czekamy -powiedział uradowany Justin oblizując i przygryzając dolna wargę.
Podeszłam do Chrisa przytuliłam go i dałam buziaka w policzek i Julce tak samo gdy nadszedł czas na Justa to ten wyciągnął ręce w moja stronę jak małe dziecko i również przytuliłam ale trochę dużej mnie przytrzymał dałam mu buziaka w policzka a ten nastawił drugiego i powiedział ze nie dostał od Grzesia i zrobił cwaniacka minę.Nie chciało mi się z nim przekomarzać wiec mu dałam.Niech się dziecko cieszy a co!:D
-No to teraz moja kolej przecież tez muszę wyściskać twoja mamę i twojego braciszka-uśmiechnął się łobuzersko już mnie prawie złapał ale mu się wyrwałam.
-Możesz to zrobić osobiście bo już za tydzień przyleci z Grzesiem jeśli Ty i Twoja mama nie będą mieli nic przeciwko.
-Jasne ze nie ciesze się ze ich poznam moja mama tez
-Oooo to super-ryknęła Jula tuląc się do mnie przy tym mnie prawie gniecąc
-Dobra dziewczyny zostawcie sobie te czułości na później bo musimy się sprężyc-powiedział Chris i poszedł pomoc Justinowi robić żarełko.Po 15minutach naleśniki były gotowe .Zjedliśmy i zaczęliśmy się zbierać bo była już 16,26 :D
-Wsiedliśmy do auta Justina i ruszyliśmy z piskiem opon po 15 minutach byliśmy na miejscu.
Tancerze mieli już "trening" z ich trenerka bardzo ładna trenerką.
Justin i Chris przywitali się ze wszystkimi.
Jak Just witał się z trenerką buziakiem w policzek to coś mnie ukuło w sercu.Ale dlaczego?Nie wiem.
Gdy wszyscy się już poznaliśmy to poprosiłam Justina by zapyta.l się Jennifer(tak miała na imię trenerka)czy możemy nimi zatańczyć.Poszedł do niej i za moment wrócił
-I co i co?-dopytywałyśmy się z Julką
-Nooooo...hmmm...y....-specjalne przedłużał wiec się zgodziła ;p
-yeeesss!-dziękujemy Ci powiedziała Jula tuląc go.
-NO a Ty Wikuś mi nie podziękujesz?
-Jula Ci już podziękowała-wywaliłam na niego język i poszliśmy w stronę tancerzy.
-Wiktoria!-prawie że krzyknął poważny Bieebs.Podziękuj-zrobił minę zbitego psa i pokazał palcem na policzek.Podeszłam do niego i dałam mu tego buziaka i gratis przytuliłam na co się ucieszył
-I to rozumiem leć już mała
Zaczęliśmy tańczyć do "baby" "somebody to love" "love me" Runaway love
Wszyscy zaczęli bić brawa trenerka również i podeszła do nas i Justa
-No no dziewczyny jesteście świetne a Ty Justin nie chwaliłeś się ze znasz takie talenty.-dziękujemy
-Jenni my będziemy już spadać do usłyszenia i pożegnaliśmy się ze wszystkimi.Pojechaliśmy do domu wykapałyśmy się i przebrałyśmy z JULA(OSOBNO RZECZ JASNA)i zeszłyśmy na dół a tam już Just i Chris czekali na nas z kanapkami
-To co dziś robimy idziemy gdzieś czy może jakiś horror--przy tym spojrzał na mnie i poruszał seksownie brwiami śmiejąc się
-ha ha bardzo śmieszne-udałam obrażona
-oj oj nie obrażaj się mala-powiedział i lekko dotknął mojego kolana pod stołem
-pfff tylko nie mała-wywaliłam mu język
-no nie wiem co WY będziecie robić ale my z Julia wybieramy się do kina-powiedział Chris.
-uuuuuuuuuu...-tyle zdołał wydobyć z siebie Bieebs który był równie zaskoczony jak ja
-To My się zbieramy
Bawcie się dobrze-krzyknął wychodzącej parce Justin
-No to zostaliśmy sami to co robimy?Oglądamy jakiś film tylko nie horror-zaśmiałam się a Justin milczał przyglądając się mi.
-Co się tak patrzysz?Brudna gdzieś jestem?
-nie nie tylko bardzo ładna zresztą już ci to mówiłem i zaczął się do mnie przybliżać.Nasze usta dzieliło już tylko kilka centymetrów i... stało się Justin mnie pocałował najpierw niepewnie ale gdy zauważył ze go odwzajemniam to bardziej mnie do siebie przyciągnął tak ze całym ciałem się dotykaliśmy.Justin objął mnie w talii a ja swoje ręce wplatałam w jego włosy...nasz pocałunek się pogłębiał i stawał się coraz bardziej namiętny.Oderwaliśmy się od siebie spojrzeliśmy prosto w oczy i znów połączyliśmy się w jedność całując bez opamiętania.Justin lekko mnie popchnął na kanapę i położył się na mnie czułam jak przez pocałunek się uśmiecha.Włożył ręce pod moja koszulkę a ja pod jego i wodziłam dłońmi po jego mięśniach torsie...Tą piękną chwilę przerwał nam telefon Justina ale on nie reagował tylko całował mnie dalej
-Justin odbierz to może coś ważnego-poprosiłam go
-no dobrze -powiedział i jeszcze raz dał mi buziaka.
-Tak słucham?
-Kochanie wyłącz wszystko w domu bo idzie do Was burza-powiedziała Pattie
-dobrze mamo...tak będziemy na siebie uważać.Też Cię kocham PA.
-he he nawet nie zauważyliśmy ze rozpętała się Niezła burza
-Ej to nie jest śmieszne ja się boje a co z Jula i Chrisem?-zapytałam zdenerwowana
-nie bój się możemy wrócić do poprzedniej czynności-objął mnie ramieniem i pocałował Ju do nich dzwonie Wikuś
-HALLO?Chris?Gdzie Wy jesteście w taka burze?
-Czekamy w kinie aż przejdzie.Stary możesz po nas podjechać?
-Jasne już jedziemy-odparł Justin
-I co gdzie są?
-Chodź podjedziemy po nich są w kinie czekają aż przejdzie.Wzięliśmy klucze telefony zamknęliśmy dom i pojechaliśmy.Lało jak cholera więc poprosiłam Justina by zwolnił.
-Dobrze myszko już zwalniam-położył rękę na moim udzie
-Przy mnie nie musisz się bać
-Wiem -przy nim czułam się bezpieczna......
--------------------------------------------------------------------------------
I jest kolejny rozdział przepraszam ze tak długo czekaliście (o ile wgl ktoś czekał) ale jakoś nie miałam WENY...Akcja z burzą wtargnęła się do mojego opowiadania dlatego ze pisząc ten rozdział była u mnie okropnie cholernie mega duuuża burza...xD
A ten rozdział dedykuje mojej jedynej i prawdziwej przyjaciółce Ani która wytrzymała ze mną już 11 lat(znamy się od 7 roku życia pamiętasz te czasy?:D)a to nie lada wyczyń
Kocham<33
I dziękuje Wam za te wszystkie miłe komentarze one naprawdę dodaj mi skrzydeł Kocham<33
;****************
Tagi:
opowiadanie
Kochani dziękuje Wam za ponad 2 tysiące wejść! ;)
Jutro nowy rozdział:D
Kocham <33 ;************
Jutro nowy rozdział:D
Kocham <33 ;************
Tagi:
...
Polscy siatkarze po raz pierwszy w historii zdobyli medal Ligi Światowej. W meczu o brązowym medal "Biało-czerwoni" pokonali w Gdańsku Argentynę 3:0.
Nie wiem czy któraś z Was interesuje się siatkówka ale ja TAK i jestem bardzo dumna z naszych chłopaków!
Gratuluje;))
P.S.Już pracuje nad nowym rozdziałem :D
Nie wiem czy któraś z Was interesuje się siatkówka ale ja TAK i jestem bardzo dumna z naszych chłopaków!
Gratuluje;))
P.S.Już pracuje nad nowym rozdziałem :D
Tagi:
Siatkówka
...Ty czego chcesz?-rzucił gniewnie Justin.Widać było że jest strasznie wkurzony....
-Nie cieszysz się że Mnie widzisz?-zapytała kpiąco Selena.
Tak to ta Selena Gomez nigdy jej nie lubiłam zawsze wydawała mi się wredna i miałam racje.
-Nie mam powodów do radości gdy Cię widzę-odparł obojętnie Justin
-Oh Justin Ty jak zawsze nie w humorze ooooo i jest nasz "aparacik"-podeszła do Chrisa i zmierzyła nas wzrokiem aaa widzę że sobie już znaleźliście jakieś dwie naiwne lafiryndy no ale przejdźmy do rzeczy...
-Po pierwsze--przerwał jej Chris - to nie mów do Mnie "aparacik" bo tak mogą mówić do Mnie tylko PRZYJACIELE a Ty do nich nie należysz a wręcz przeciwnie-powiedziała Christian z naciskiem na PRZYJACIELE.
-Po drugie wtrącił się Justin to nie są lafiryndy tylko Wiktoria i JuLIA a dla Twojej wiadomości to Ty jesteś lafirynda wiec gadaj czego chcesz i się wynoś z mego domu!-wykrzyczał jej prosto w twarz zdenerwowany Bieebs
-Justin spokojnie-powiedziałam
-Pff Ty laleczko się nie wtrącaj w nie swoje sprawy-powiedziała Sel
-Bo co?-warknęłam jej chamsko
-Bo...-nie dokończyła bo przerwał jej Justin
-Będzie się wtrącać i nie mów tak do niej a Ty spieprzaj z naszego życia-wykrzyczał Just i objął Mnie ramieniem
-Och Justinku zmieniłeś gust widzę na gorszy no ale cóż chciałam żebyś nikomu nic nie mówił że nasz "związek" to była ustawka bo nie chce żadnych skandali Ty chyba tez nie jasne?
-No masz to jak w banku.To wszystko?-więc żegnam-powiedział jej Justin wskazując na drzwi
-Ale się opryskliwy zrobiłeś Justinku w łóżku taki nie byłeś ha ha no nic to ja uciekam papatki kochani
-Do nie zobaczenia suko!-warknął Bieebs i trzasnął drzwiami.
Wszyscy niepewnie na siebie popatrzyli i pierwszy odezwał się Chris.
-To co idziemy na mały spacerek?
-Jasne jasne pokażemy Wam dziewczyny nasze piękne miasto-uśmiechnął się blado Justin
W zieliśmy najważniejsze rzeczy telefon gumy klucze dokumenty i ja z Julką błyszczyk xd
Szliśmy w ciszy aż doszliśmy do parku i usiedliśmy na jednej z ławek.
Nie chciałyśmy z Julką naciskać na chłopaków żeby nam coś powiedzieli więcej a tamten temat więc Jula zapytała.
-To jakie plany mamy na jutro?
-Aaaa bardzo ciekawe-odpowiedział Justin śmiesznie poruszając przy tym rwami
-Może byś nam coś zdradził-zapytałam robiąc oczka kota ze Shreka
-Hmm no muszę pomyśleć-udawał że myśli(ina bezcenna xd)
-No dobrze trochę mogę Wam zdradzić ale tylko troszkę.Więc tak chciałem Was zabrać na mój trening żeby Wam pokazać jak ćwiczymy moje układy na koncerty a wiem że kochacie taniec pokazać Wam wszystko tak jakby od "kuchni".Wam moim dwóm największym najwierniejszym najpiękniejszym(przy tym puścił do mnie oczko)najlepszym i naj naj naj fankom chciałybyście coś takiego zobaczyć no chyba że nie chcecie to możemy iść do kina parku wesołego miastecka gdzie chcecie-zakończył swój jakże długi monolog
-Pewnie że chcemy i dziękujemy-rzuciłyśmy się na Justina z Julką
-Dobra dobra bo Mnie udusicie.
Gadaliśmy sobie tak jeszcze sporo czasu aż zgłodnieliśmy wiec poszliśmy do domu Justina i zaczęliśmy przygotowywać spaghetti.
Nie obyło się bez zabawy i śmiechu po nie spełna godzinie mieliśmy wszystko gotowe i zasiedliśmy do stołu.
-Ale się najadłam-powiedziała Julka opadając na sofę
-To co gdzie idziemy?-zapytał Justin
-Chopie daj odpocząć...albo chodźmy - powiedział Chris.
Poszliśmy się przejść po naprawdę pięknej Kanadzie wszystko zwiedzając i podziwiając ;D
Aż doszliśmy do jeziorka usiedliśmy tak sobie i zaczęliśmy gadac o wszystkim i o niczym.Znaliśmy się parę dni a tak świetnie się dogadujemy i rozumiemy i dobrze się czujemy w swoim towarzystwie.Gdy zaczęło się już ściemniać zaczęliśmy wracać do domu.Jula z Chrisem szli trochę przed nami i ciągle się śmiali co chwile niby przypadkiem dotykając swoich dłoni obejmując się...
-Ah..ale oni słodką razem wyglądają prawda?-zapytałam Justina i...nic..cisza.
-Halooo! ziemia do Justina!
-Oj przepraszam mówiłaś coś Wikuś?-zrobił maślane przepraszające oczka-A nic takiego tylko że oni tak słodko wyglądają razem
-No racja nawet ładnie-odparł jakoś ponuro Justin
-Justin coś się stało że taki zbity jesteś?
-Nie nic głowa mnie boli.
-Ooj to szkoda myślałam, że sobie pooglądamy jakieś filmy-powiedziałam
-Wezmę tabletkę to mi przejdzie i obejrzymy-uśmiechnął się Just -Dla Ciebie wszystko księżniczko-wybuchnęliśmy śmiechem aż Chris i Jula się obejrzeli.
Doszliśmy do domu i ja z Julką poszłyśmy zrobić popcorn i picie a chłopcy wybierali filmy.Jula powiedziała mi że się jej podoba Chris ja tez miałam jej coś powiedzieć ale właśnie"aparacik"wpadł po nas.Poszliśmy do salonu i zaczęliśmy oglądać ja się okazało horrory.Były straszne aż w pewnym momencie podskoczyłam że strachu.Justin się zaśmiał i mnie przytulił-cwaniacko się uśmiechając...
Grubo o północy poszliśmy do swoich pokoi myc się i spać.Ja po tych horrorach nie mogłam zasnąć ciągle wydawało mi się że ktoś chodzi po domu że jakiś potwor siedzi pod moim łóżkiem.
Po cichu poszłam do pokoju Justina.
-Śpisz?-zapytałam szeptem
-Nie.Nie możesz zasnąć mała?-zapytał z troską
-Tak przez te horrory.Mogę dziś spać z Tobą?-zrobiłam słodkie oczka
-Jasne nie ma sprawy wskakuj-powiedział przesuwając się i robiąc mi miejsce.Przytulił Mnie i powiedział:
-Teraz spij bo jest już prawie 4 ad ranem przy Mnie nie masz czego się bać jesteś bezpieczna i pocałował mnie w czoło.
Uśmiechnęłam się i pocałowałam w policzek i przytuliłam się do jego torsu..Cieszyłam się że mam przy sobie właśnie jego...
---------------------------------------------------------------------------------Jak obiecałam i tak jest:D Trochę dłuższy;p
Dedykuję ten rozdział Choco <3 bo chciała Kocham Cię mała <33 i Chcę Wam polecić jej i mojego drugiego dzióbka truelove ich wspólny blog http://justinolandia.bloblo.pl/
Kochom :D <33 <33
;*********** ;****************
P.S.Przepraszam za błędy bo pisałam szybko i nawet nie sprawdziłam :D
Podoba Wam się wgl?<33
-Nie cieszysz się że Mnie widzisz?-zapytała kpiąco Selena.
Tak to ta Selena Gomez nigdy jej nie lubiłam zawsze wydawała mi się wredna i miałam racje.
-Nie mam powodów do radości gdy Cię widzę-odparł obojętnie Justin
-Oh Justin Ty jak zawsze nie w humorze ooooo i jest nasz "aparacik"-podeszła do Chrisa i zmierzyła nas wzrokiem aaa widzę że sobie już znaleźliście jakieś dwie naiwne lafiryndy no ale przejdźmy do rzeczy...
-Po pierwsze--przerwał jej Chris - to nie mów do Mnie "aparacik" bo tak mogą mówić do Mnie tylko PRZYJACIELE a Ty do nich nie należysz a wręcz przeciwnie-powiedziała Christian z naciskiem na PRZYJACIELE.
-Po drugie wtrącił się Justin to nie są lafiryndy tylko Wiktoria i JuLIA a dla Twojej wiadomości to Ty jesteś lafirynda wiec gadaj czego chcesz i się wynoś z mego domu!-wykrzyczał jej prosto w twarz zdenerwowany Bieebs
-Justin spokojnie-powiedziałam
-Pff Ty laleczko się nie wtrącaj w nie swoje sprawy-powiedziała Sel
-Bo co?-warknęłam jej chamsko
-Bo...-nie dokończyła bo przerwał jej Justin
-Będzie się wtrącać i nie mów tak do niej a Ty spieprzaj z naszego życia-wykrzyczał Just i objął Mnie ramieniem
-Och Justinku zmieniłeś gust widzę na gorszy no ale cóż chciałam żebyś nikomu nic nie mówił że nasz "związek" to była ustawka bo nie chce żadnych skandali Ty chyba tez nie jasne?
-No masz to jak w banku.To wszystko?-więc żegnam-powiedział jej Justin wskazując na drzwi
-Ale się opryskliwy zrobiłeś Justinku w łóżku taki nie byłeś ha ha no nic to ja uciekam papatki kochani
-Do nie zobaczenia suko!-warknął Bieebs i trzasnął drzwiami.
Wszyscy niepewnie na siebie popatrzyli i pierwszy odezwał się Chris.
-To co idziemy na mały spacerek?
-Jasne jasne pokażemy Wam dziewczyny nasze piękne miasto-uśmiechnął się blado Justin
W zieliśmy najważniejsze rzeczy telefon gumy klucze dokumenty i ja z Julką błyszczyk xd
Szliśmy w ciszy aż doszliśmy do parku i usiedliśmy na jednej z ławek.
Nie chciałyśmy z Julką naciskać na chłopaków żeby nam coś powiedzieli więcej a tamten temat więc Jula zapytała.
-To jakie plany mamy na jutro?
-Aaaa bardzo ciekawe-odpowiedział Justin śmiesznie poruszając przy tym rwami
-Może byś nam coś zdradził-zapytałam robiąc oczka kota ze Shreka
-Hmm no muszę pomyśleć-udawał że myśli(ina bezcenna xd)
-No dobrze trochę mogę Wam zdradzić ale tylko troszkę.Więc tak chciałem Was zabrać na mój trening żeby Wam pokazać jak ćwiczymy moje układy na koncerty a wiem że kochacie taniec pokazać Wam wszystko tak jakby od "kuchni".Wam moim dwóm największym najwierniejszym najpiękniejszym(przy tym puścił do mnie oczko)najlepszym i naj naj naj fankom chciałybyście coś takiego zobaczyć no chyba że nie chcecie to możemy iść do kina parku wesołego miastecka gdzie chcecie-zakończył swój jakże długi monolog
-Pewnie że chcemy i dziękujemy-rzuciłyśmy się na Justina z Julką
-Dobra dobra bo Mnie udusicie.
Gadaliśmy sobie tak jeszcze sporo czasu aż zgłodnieliśmy wiec poszliśmy do domu Justina i zaczęliśmy przygotowywać spaghetti.
Nie obyło się bez zabawy i śmiechu po nie spełna godzinie mieliśmy wszystko gotowe i zasiedliśmy do stołu.
-Ale się najadłam-powiedziała Julka opadając na sofę
-To co gdzie idziemy?-zapytał Justin
-Chopie daj odpocząć...albo chodźmy - powiedział Chris.
Poszliśmy się przejść po naprawdę pięknej Kanadzie wszystko zwiedzając i podziwiając ;D
Aż doszliśmy do jeziorka usiedliśmy tak sobie i zaczęliśmy gadac o wszystkim i o niczym.Znaliśmy się parę dni a tak świetnie się dogadujemy i rozumiemy i dobrze się czujemy w swoim towarzystwie.Gdy zaczęło się już ściemniać zaczęliśmy wracać do domu.Jula z Chrisem szli trochę przed nami i ciągle się śmiali co chwile niby przypadkiem dotykając swoich dłoni obejmując się...
-Ah..ale oni słodką razem wyglądają prawda?-zapytałam Justina i...nic..cisza.
-Halooo! ziemia do Justina!
-Oj przepraszam mówiłaś coś Wikuś?-zrobił maślane przepraszające oczka-A nic takiego tylko że oni tak słodko wyglądają razem
-No racja nawet ładnie-odparł jakoś ponuro Justin
-Justin coś się stało że taki zbity jesteś?
-Nie nic głowa mnie boli.
-Ooj to szkoda myślałam, że sobie pooglądamy jakieś filmy-powiedziałam
-Wezmę tabletkę to mi przejdzie i obejrzymy-uśmiechnął się Just -Dla Ciebie wszystko księżniczko-wybuchnęliśmy śmiechem aż Chris i Jula się obejrzeli.
Doszliśmy do domu i ja z Julką poszłyśmy zrobić popcorn i picie a chłopcy wybierali filmy.Jula powiedziała mi że się jej podoba Chris ja tez miałam jej coś powiedzieć ale właśnie"aparacik"wpadł po nas.Poszliśmy do salonu i zaczęliśmy oglądać ja się okazało horrory.Były straszne aż w pewnym momencie podskoczyłam że strachu.Justin się zaśmiał i mnie przytulił-cwaniacko się uśmiechając...
Grubo o północy poszliśmy do swoich pokoi myc się i spać.Ja po tych horrorach nie mogłam zasnąć ciągle wydawało mi się że ktoś chodzi po domu że jakiś potwor siedzi pod moim łóżkiem.
Po cichu poszłam do pokoju Justina.
-Śpisz?-zapytałam szeptem
-Nie.Nie możesz zasnąć mała?-zapytał z troską
-Tak przez te horrory.Mogę dziś spać z Tobą?-zrobiłam słodkie oczka
-Jasne nie ma sprawy wskakuj-powiedział przesuwając się i robiąc mi miejsce.Przytulił Mnie i powiedział:
-Teraz spij bo jest już prawie 4 ad ranem przy Mnie nie masz czego się bać jesteś bezpieczna i pocałował mnie w czoło.
Uśmiechnęłam się i pocałowałam w policzek i przytuliłam się do jego torsu..Cieszyłam się że mam przy sobie właśnie jego...
---------------------------------------------------------------------------------Jak obiecałam i tak jest:D Trochę dłuższy;p
Dedykuję ten rozdział Choco <3 bo chciała Kocham Cię mała <33 i Chcę Wam polecić jej i mojego drugiego dzióbka truelove ich wspólny blog http://justinolandia.bloblo.pl/
Kochom :D <33 <33
;*********** ;****************
P.S.Przepraszam za błędy bo pisałam szybko i nawet nie sprawdziłam :D
Podoba Wam się wgl?<33
Tagi:
rozdział szósty
Hejka:D Właśnie pracuje nad kolejnym rozdziałem więc może dziś ale jutro na bank pojawi się :D O ile w ogóle ktoś to czyta...
Aaaa podoba Wam się moje nowo tło?:P
Kocham<33 I kto chce dedykacje pod nowym rozdziałem niech pisze czekam :D
Aaaa podoba Wam się moje nowo tło?:P
Kocham<33 I kto chce dedykacje pod nowym rozdziałem niech pisze czekam :D
Tagi:
notka
Premiera nowej płyty i filmu Seleny Gomez już za nami, a zatem jej związek z Justinem Bieberem chyli się ko końcowi. Justin opuścił już Nowy Jork, gdzie przez ostatnie dni wspierał Selenę. Prosto z NY, chłopak poleciał ze swoim tatą do Las Vegas, gdzie odbyła się kolejna rudna mieszanych sztuk walki o nazwie UFC.
Justin i jego tata świetnie bawili się z swoim towarzystwie. Panowie siedzieli w jednym z pierwszych rzędów, emocjonowali się pojedynkami i wyglądali na bardzo szczęśliwych.
Co Wy na to?:P
Justin i jego tata świetnie bawili się z swoim towarzystwie. Panowie siedzieli w jednym z pierwszych rzędów, emocjonowali się pojedynkami i wyglądali na bardzo szczęśliwych.
Co Wy na to?:P
Tagi:
Bieebs
Oglądając tak kolejny film byłam już nieco zmęczona i oparłam głowę na ramieniu Justina i nawet nie wiem kiedy zasnęłam...
Obudziłam się rano a raczej obudziły mnie hałasy z kuchni...Julia i Chris sprzątali po wczorajszym maratonie filmowym Catlin spała na fotelu a ja spałam wtulona w Justina z noga na jego nogach...OMG..-pomyślałam...próbowałam się niewidzialnie wyślizgnąć od Justina ale mi się nie udało.
-Już tak rana mnie opuszczasz?-usłyszałam zaspany głos Justina
-Popatrz na nich(wskazałam na Julie i Christiana)może im pomożemy?-spytałam
-Nie chce mi się-odparł Justin ziewając.
-Osz Ty leniu ja Ci dam nie chce Ci się-walnęłam go poduszką i zerwałam z niego koc - wstawaj i pomóż im -powiedziałam poważnie na co on wybuchł śmiechem złapał mnie w tali i zaczął mnie łaskotać.
-O nie nie proszę przestań!-zaczęłam uciekać do kuchni i chować się za Julkę:D
Justin nie dawał za wygrana i zaczął mnie gonić
-Przestań co Ty chcesz Catlin budzić-zapytałam przez śmiech
-A no fakt śpi jeszcze-stwierdził przestając mnie łaskotać- przecież ileż można spać czekaj no...
Poszedł do kuchni wziął wodę i siuuuup na Cat.
Ta wstała jak oparzona i spojrzała wrogo na Justina i go "trzepla"-widocznie takie pobudki były codziennością po ich wieczorach xd
Po dwóch godzinach dom był posprzątany wszyscy umyci najedzeni i siedzieli na leżakach w ogrodzie.
-To co dziś robimy?-zapytał Chris
-Hmm-udawał że myśli Justin -Na dziś nie mamy żadnych planów ale od jutra mam już nasz czas doskonale zaplanowany nie martwcie się -uśmiechnął się łobuzersko
-No to może pójdziemy się gdzieś przejść?-zaproponowała Jula
-Pewnie - odpowiedzieli wszyscy zgodnie chórem
-No to chodźmy się przebrać-powiedział Chrisiak
Gdy byliśmy już wszyscy gotowi to pewna myśli mi nie dawała spokoju więc zapytałam:
-Justin czy z nami pójdą Twoi ochroniarze?
-Heh nie nie wiesz tutaj wszyscy mnie znają są tak jakby do mnie przyzwyczajeni wiec nie ma żadnych pisków zdjęć autografów ani nic nie martwcie eis :D
-Ok ok to chodźmy-powiedziałam.
Ding-dong zabrzmiał dzwonek w całym domu Justin z żadna negatywna myślą pobiegł otworzyć i się niezłe zdziwi
-A Ty czego chcesz?-rzucił gniewanie było widać że jest strasznie wkurzony
------------------------------------------------------------------------------
Sorki że taki krótki ale nie mam zbytnio czasu następny będzie dłuższy<33
Polecam wam bloga http://truelove.bloblo.pl/ dziewczyna jest NIESAMOWITA PO PROSTU WSPANIAŁA<33 KOCHAM<33
;***
Obudziłam się rano a raczej obudziły mnie hałasy z kuchni...Julia i Chris sprzątali po wczorajszym maratonie filmowym Catlin spała na fotelu a ja spałam wtulona w Justina z noga na jego nogach...OMG..-pomyślałam...próbowałam się niewidzialnie wyślizgnąć od Justina ale mi się nie udało.
-Już tak rana mnie opuszczasz?-usłyszałam zaspany głos Justina
-Popatrz na nich(wskazałam na Julie i Christiana)może im pomożemy?-spytałam
-Nie chce mi się-odparł Justin ziewając.
-Osz Ty leniu ja Ci dam nie chce Ci się-walnęłam go poduszką i zerwałam z niego koc - wstawaj i pomóż im -powiedziałam poważnie na co on wybuchł śmiechem złapał mnie w tali i zaczął mnie łaskotać.
-O nie nie proszę przestań!-zaczęłam uciekać do kuchni i chować się za Julkę:D
Justin nie dawał za wygrana i zaczął mnie gonić
-Przestań co Ty chcesz Catlin budzić-zapytałam przez śmiech
-A no fakt śpi jeszcze-stwierdził przestając mnie łaskotać- przecież ileż można spać czekaj no...
Poszedł do kuchni wziął wodę i siuuuup na Cat.
Ta wstała jak oparzona i spojrzała wrogo na Justina i go "trzepla"-widocznie takie pobudki były codziennością po ich wieczorach xd
Po dwóch godzinach dom był posprzątany wszyscy umyci najedzeni i siedzieli na leżakach w ogrodzie.
-To co dziś robimy?-zapytał Chris
-Hmm-udawał że myśli Justin -Na dziś nie mamy żadnych planów ale od jutra mam już nasz czas doskonale zaplanowany nie martwcie się -uśmiechnął się łobuzersko
-No to może pójdziemy się gdzieś przejść?-zaproponowała Jula
-Pewnie - odpowiedzieli wszyscy zgodnie chórem
-No to chodźmy się przebrać-powiedział Chrisiak
Gdy byliśmy już wszyscy gotowi to pewna myśli mi nie dawała spokoju więc zapytałam:
-Justin czy z nami pójdą Twoi ochroniarze?
-Heh nie nie wiesz tutaj wszyscy mnie znają są tak jakby do mnie przyzwyczajeni wiec nie ma żadnych pisków zdjęć autografów ani nic nie martwcie eis :D
-Ok ok to chodźmy-powiedziałam.
Ding-dong zabrzmiał dzwonek w całym domu Justin z żadna negatywna myślą pobiegł otworzyć i się niezłe zdziwi
-A Ty czego chcesz?-rzucił gniewanie było widać że jest strasznie wkurzony
------------------------------------------------------------------------------
Sorki że taki krótki ale nie mam zbytnio czasu następny będzie dłuższy<33
Polecam wam bloga http://truelove.bloblo.pl/ dziewczyna jest NIESAMOWITA PO PROSTU WSPANIAŁA<33 KOCHAM<33
;***
Tagi:
rozdział piaty
Dryyyyyń.......-ehh ten cholerny budzik fakt już 4:45 czas podnieś dupsko dziś nasz dzień ;d
Leniwe wstałam z łózka poszłam zobaczyć czy wstała już Julka(nocowała u mnie)Zapukałam raz do pokoju nic...drugi raz nic...weszłam do pokoju a tam łózko puste pościelone a z łazienki wychodzi już ubrana Jula.
Siedziałam z rozdziawiona buzia na łózko i gapiłam się na Julkę z miną WTF ;d
-A Ty co się tak patrzysz jak byś ducha zobaczyła?-spytała Julia
-Od której Ty już nie śpisz że wszystko już zrobiłaś?Przecież Ty jesteś największym śpiochem ledwo Cię z łózka zwlec..-powiedziałam przez śmiech
Usiadła obok mnie z jakoś smutną miną.
-No wiesz...-zaczęła nie pewnie...no bo ja....no bo ten...
-Wyduś to w końcu z siebie..-zaczęłam się niecierpliwić
-No bo ja nigdy nie leciałam samolotem i się boje...
-Ha ha sory Jula ale już myślałam ze stało się coś gorszego nie boj się to nic strasznego a przecież lecisz ze mną jak by co to cie obronie haha
-Dobra dobra to lepiej rusz dupę bo nie zdarzysz na samolot i sama polecę ;d
-aaaaa leca.....;d
Po 30minutach byłam gotowa zeszłam na dół zjedliśmy kanapkę i mama zaczęła nas poganiać bo się spóźnimy.
Po 20minutach byliśmy już na lotnisku i czekałyśmy na odprawę i te rzeczy xd
Pożegnaliśmy się z mamusia i weszłyśmy do samolotu.Lot był bardzo nudny Jula cała czas zawieszała mi się na ramieniu a ja spałam..Lot trwał aż 4godziny (nie wiem ile się naprawdę leci)
-wow....tyle wydusiłyśmy z siebie z Julką jak zobaczyłyśmy tą piękna Kanadę...
-Wiki wiki Jula!!-ktoś nas wołała...-była to Catlin.
Jak najszybciej pobiegłam do niej i zaczęliśmy się ściskać..przedstawiłam je sobie bo znali się tylko z Skype :D Pierwszą lepszą taksówką pojechaliśmy do domu całą drogę gadaliśmy jak byśmy nie widzieli się miliony lat...w pewnym momencie dostałam sms od Julki..zdziwiłam się przecież siedziała obok..jego treść brzmiała:Nie załamuj się że Twój Justinek po nas nie wyjechał :D Spojrzałam na Julkę walnęłam ją łokciem i spojrzałam na nią wkurzona. Wreszcie dojechaliśmy.Trzeba przyznać że mają piękny ogromny dom.Zapłaciliśmy za taksówkę wzięliśmy bagaże i ruszyłyśmy w kierunku domu..Catlin otworzyła drzwi a tam.....Wszyscy wyskoczyli krzycząc Witamy :D Wszyscy tzn:D Chris ciocia z wujkiem(rodzice Chrisa i Catlin)Justin Rayan Pattie Obie z Julą byłyśmy zaskoczone wszyscy zaczęli nas witać..na końcu przyszedł Justin ...Podszedł do mnie i Juli z dwoma wielkimi bukietami kwiatów .
-witajcie w mym pięknym miejscu-uśmiechnął się szczerze pokazując przy tym swoje białe ząbki wręczył nam kwiaty i pocałował w policzek a mnie przeszedł miły dreszczyk...
-To może zrobimy sobie dziś u mnie jakiś maraton filmowy?-moja mama idzie z rodzicami Chrisiaka gdzieś tam wiec mamy wola chatę poruszył tak śmiesznie brwiami ze aż wybuchliśmy śmiechem:D
-No pewnie Wiki chce Cię bliżej poznać
-Julka!!-wydarłam się na nią
-he he to dobrze ja też bym chciał Was a zwłaszcza Ciebie Wikuś bliżej poznać -ohh i znów ten jego uśmiech
-Catlin mi wiele o Tobie opowiadała jaka jesteś i tak dalej ale nie ma to jak poznać się na żywo wiem że masz cudowną mamę i kochanego młodszego braciszka zgadza się?-zapytała wesoły Jus
-taaaak-odpowiedziałam uśmiechając się
-Wiesz z tego co słyszałem od Chrisa to nasze mamy są do siebie podobne takie opiekuńcze i bojące się o swoje pociechy:D
-Racja czasem aż za bardzo
-Dobra to idźcie do swoich pokoi pewnie chcecie odpocząć a ja idę z Chrisem i Catlin do mnie wszystko przyszykować na nasz maraton jak będziecie gotowe to zapraszam do mnie mieszkam na przeciwko -powiedział i przytulił nas na pożegnanie
-No niezły jest on-Powiedziała Julka i leci na Ciebie Wiki :D
-wydaje ci się-olałam jej głupie gadanie
-Dobra rusz dupę idź się przyszykuj i chodź pomożemy im:D
-ok ok
Po godzinie ruszyłyśmy do domu Justina zapukałyśmy a ktoś ryczał -otwarteeeeeeeeeeeeeeee!:D
W kuchni była Catlin z Justinem robili popcorn i szykowali picie a w salonie Chris przeglądał filmy .
-hej wam-powiedziałam całując Catlin w polik
-a ja to co ?-odezwał się Just
-a Ty tam lepiej pilnuj popcornu-powiedziałam
-pfff i tak nie dostaniesz-zaśmiał się głupkowato
-sama sobie wezmę -wywaliłam na jego język i poszłam do Chrisa
-Zobaczymy-krzyknął Justin z kuchni..Po 15minutach zaczęli wszytko przynosić a my z Chrisem siedzieliśmy już na kanapie
-no niech się służba pospieszy film się zaraz zaczyna-wypalił Chris że aż wyplułam colę którą piłam.
-Chris i co teraz?Jestem cała mokra przez Ciebie..-walnęłam go lekko
-Poproś mnie to Ci dam jakaś moja koszulkę-powiedział uradowany Just
-proszęęęęęęęęęęę-zrobiłam minę kota ze Shreka
-tutaj-pokazał palcem na swój polik nie miałam wyjścia wiec cmoknęłam go w ten polik
-no skoro tak prosisz to chodź wybierzesz sobie jaka chcesz-powiedział Justin
Weszliśmy do jego pokoju otworzył szafę a ja nie wiedziałam która wybrać tyle ich miał po dłuższym namyśle wybrałam fioletowa:D
-Może Ci pomóc ją założyć-zapytał głupkowato Just
-Pomóc to ja mogę Tobie zejść na dól -wywaliłam na jego jęzor
-uważaj bo ktoś ci odgryzie
-Ty się nie bój-zaraz wracam powiedziałam i znikłam w jego ogromnej łazience przebrałam się i zeszłam na dół a oni już siedzieli na kanapie Catlin Julia Chris i Justin zostało tylko miejsce kolo Justina wiec nie miałam wyboru..Widziałam że to sprawka Julii i Catlin ale z jednej strony cieszyłam się że się ze sobą dogadują.
Usiadłam i zaczęliśmy maraton najpierw oglądaliśmy jakieś romansidło a potem straszny horror..Kątem oka widziałam jak Catlin i Jula się do siebie tulą i zakrywają oczy ze strachu a Chris dzielny men udawał że się nie boi...Justin za to czekał aż w końcu się do niego przytulę ale ja byłam twarda w końcu Just sam się do mnie przesunął i przytulił mówiąc szeptem do ucha:
-Boję się - dławiąc się śmiechem ....
-----------------------------------------------------------------------------
I po dłuższej przerwie jest kolejny rozdział:D
Mam nadzieje że się podoba? <33
Dziękuje Wam że to czytacie <3
Leniwe wstałam z łózka poszłam zobaczyć czy wstała już Julka(nocowała u mnie)Zapukałam raz do pokoju nic...drugi raz nic...weszłam do pokoju a tam łózko puste pościelone a z łazienki wychodzi już ubrana Jula.
Siedziałam z rozdziawiona buzia na łózko i gapiłam się na Julkę z miną WTF ;d
-A Ty co się tak patrzysz jak byś ducha zobaczyła?-spytała Julia
-Od której Ty już nie śpisz że wszystko już zrobiłaś?Przecież Ty jesteś największym śpiochem ledwo Cię z łózka zwlec..-powiedziałam przez śmiech
Usiadła obok mnie z jakoś smutną miną.
-No wiesz...-zaczęła nie pewnie...no bo ja....no bo ten...
-Wyduś to w końcu z siebie..-zaczęłam się niecierpliwić
-No bo ja nigdy nie leciałam samolotem i się boje...
-Ha ha sory Jula ale już myślałam ze stało się coś gorszego nie boj się to nic strasznego a przecież lecisz ze mną jak by co to cie obronie haha
-Dobra dobra to lepiej rusz dupę bo nie zdarzysz na samolot i sama polecę ;d
-aaaaa leca.....;d
Po 30minutach byłam gotowa zeszłam na dół zjedliśmy kanapkę i mama zaczęła nas poganiać bo się spóźnimy.
Po 20minutach byliśmy już na lotnisku i czekałyśmy na odprawę i te rzeczy xd
Pożegnaliśmy się z mamusia i weszłyśmy do samolotu.Lot był bardzo nudny Jula cała czas zawieszała mi się na ramieniu a ja spałam..Lot trwał aż 4godziny (nie wiem ile się naprawdę leci)
-wow....tyle wydusiłyśmy z siebie z Julką jak zobaczyłyśmy tą piękna Kanadę...
-Wiki wiki Jula!!-ktoś nas wołała...-była to Catlin.
Jak najszybciej pobiegłam do niej i zaczęliśmy się ściskać..przedstawiłam je sobie bo znali się tylko z Skype :D Pierwszą lepszą taksówką pojechaliśmy do domu całą drogę gadaliśmy jak byśmy nie widzieli się miliony lat...w pewnym momencie dostałam sms od Julki..zdziwiłam się przecież siedziała obok..jego treść brzmiała:Nie załamuj się że Twój Justinek po nas nie wyjechał :D Spojrzałam na Julkę walnęłam ją łokciem i spojrzałam na nią wkurzona. Wreszcie dojechaliśmy.Trzeba przyznać że mają piękny ogromny dom.Zapłaciliśmy za taksówkę wzięliśmy bagaże i ruszyłyśmy w kierunku domu..Catlin otworzyła drzwi a tam.....Wszyscy wyskoczyli krzycząc Witamy :D Wszyscy tzn:D Chris ciocia z wujkiem(rodzice Chrisa i Catlin)Justin Rayan Pattie Obie z Julą byłyśmy zaskoczone wszyscy zaczęli nas witać..na końcu przyszedł Justin ...Podszedł do mnie i Juli z dwoma wielkimi bukietami kwiatów .
-witajcie w mym pięknym miejscu-uśmiechnął się szczerze pokazując przy tym swoje białe ząbki wręczył nam kwiaty i pocałował w policzek a mnie przeszedł miły dreszczyk...
-To może zrobimy sobie dziś u mnie jakiś maraton filmowy?-moja mama idzie z rodzicami Chrisiaka gdzieś tam wiec mamy wola chatę poruszył tak śmiesznie brwiami ze aż wybuchliśmy śmiechem:D
-No pewnie Wiki chce Cię bliżej poznać
-Julka!!-wydarłam się na nią
-he he to dobrze ja też bym chciał Was a zwłaszcza Ciebie Wikuś bliżej poznać -ohh i znów ten jego uśmiech
-Catlin mi wiele o Tobie opowiadała jaka jesteś i tak dalej ale nie ma to jak poznać się na żywo wiem że masz cudowną mamę i kochanego młodszego braciszka zgadza się?-zapytała wesoły Jus
-taaaak-odpowiedziałam uśmiechając się
-Wiesz z tego co słyszałem od Chrisa to nasze mamy są do siebie podobne takie opiekuńcze i bojące się o swoje pociechy:D
-Racja czasem aż za bardzo
-Dobra to idźcie do swoich pokoi pewnie chcecie odpocząć a ja idę z Chrisem i Catlin do mnie wszystko przyszykować na nasz maraton jak będziecie gotowe to zapraszam do mnie mieszkam na przeciwko -powiedział i przytulił nas na pożegnanie
-No niezły jest on-Powiedziała Julka i leci na Ciebie Wiki :D
-wydaje ci się-olałam jej głupie gadanie
-Dobra rusz dupę idź się przyszykuj i chodź pomożemy im:D
-ok ok
Po godzinie ruszyłyśmy do domu Justina zapukałyśmy a ktoś ryczał -otwarteeeeeeeeeeeeeeee!:D
W kuchni była Catlin z Justinem robili popcorn i szykowali picie a w salonie Chris przeglądał filmy .
-hej wam-powiedziałam całując Catlin w polik
-a ja to co ?-odezwał się Just
-a Ty tam lepiej pilnuj popcornu-powiedziałam
-pfff i tak nie dostaniesz-zaśmiał się głupkowato
-sama sobie wezmę -wywaliłam na jego język i poszłam do Chrisa
-Zobaczymy-krzyknął Justin z kuchni..Po 15minutach zaczęli wszytko przynosić a my z Chrisem siedzieliśmy już na kanapie
-no niech się służba pospieszy film się zaraz zaczyna-wypalił Chris że aż wyplułam colę którą piłam.
-Chris i co teraz?Jestem cała mokra przez Ciebie..-walnęłam go lekko
-Poproś mnie to Ci dam jakaś moja koszulkę-powiedział uradowany Just
-proszęęęęęęęęęęę-zrobiłam minę kota ze Shreka
-tutaj-pokazał palcem na swój polik nie miałam wyjścia wiec cmoknęłam go w ten polik
-no skoro tak prosisz to chodź wybierzesz sobie jaka chcesz-powiedział Justin
Weszliśmy do jego pokoju otworzył szafę a ja nie wiedziałam która wybrać tyle ich miał po dłuższym namyśle wybrałam fioletowa:D
-Może Ci pomóc ją założyć-zapytał głupkowato Just
-Pomóc to ja mogę Tobie zejść na dól -wywaliłam na jego jęzor
-uważaj bo ktoś ci odgryzie
-Ty się nie bój-zaraz wracam powiedziałam i znikłam w jego ogromnej łazience przebrałam się i zeszłam na dół a oni już siedzieli na kanapie Catlin Julia Chris i Justin zostało tylko miejsce kolo Justina wiec nie miałam wyboru..Widziałam że to sprawka Julii i Catlin ale z jednej strony cieszyłam się że się ze sobą dogadują.
Usiadłam i zaczęliśmy maraton najpierw oglądaliśmy jakieś romansidło a potem straszny horror..Kątem oka widziałam jak Catlin i Jula się do siebie tulą i zakrywają oczy ze strachu a Chris dzielny men udawał że się nie boi...Justin za to czekał aż w końcu się do niego przytulę ale ja byłam twarda w końcu Just sam się do mnie przesunął i przytulił mówiąc szeptem do ucha:
-Boję się - dławiąc się śmiechem ....
-----------------------------------------------------------------------------
I po dłuższej przerwie jest kolejny rozdział:D
Mam nadzieje że się podoba? <33
Dziękuje Wam że to czytacie <3
Tagi:
rozdział czwarty
Przepraszam Was w ogóle jeśli ktoś czeka na kolejny rozdział ale dziś próbowałam już parę razy pisać i jakoś nie mam weny to chyba przez to że jestem zmęczona postaram się napisać jutro bo mam wolne;D
A może macie jakieś pomysły jak byście chcieli by się potoczyły ich losy ;p
A może macie jakieś pomysły jak byście chcieli by się potoczyły ich losy ;p
Tagi:
...
Mam dobrą wiadomość dla moich czytelników:)
Już jutro pojawi się nowy rozdział:D
Przepraszam że tak długo nie dodawałam ale mnie nie było a dziś jestem padnięta ;/
Do jutra<33
Na deser piękne zdjęcie:) Podoba Wam się?:D
Już jutro pojawi się nowy rozdział:D
Przepraszam że tak długo nie dodawałam ale mnie nie było a dziś jestem padnięta ;/
Do jutra<33
Na deser piękne zdjęcie:) Podoba Wam się?:D
Tagi:
Justin








